Piątek, 4 kwietnia 2025 r. godz. 22:00 /Magdalena Rodecka/
Radny Andrzej Dorosz zorganizował debatę w sprawie budowy Zakładu Odzysku Energii w Stalowej Woli
Radny Andrzej Dorosz zorganizował debatę w sprawie budowy Zakładu Odzysku Energii w Stalowej Woli. Fot. Jacek Rodecki
Około 35 osób wzięło udział w spotkaniu informacyjnym w sprawie budowy Zakładu Odzysku Energii. Organizatorem spotkania w Urzędzie Miasta był radny miejski Andrzej Dorosz, mieszkaniec osiedla Hutnik.
Inwestorem budowy Zakładu Odzysku Energii jest spółka - Miejski Zakład Komunalny w Stalowej Woli. Inwestycja ma ruszyć w 2028 roku, stwarzać 35 nowych miejsc pracy i być oddalona od zabudowy mieszkaniowej o około 3 kilometra. Po wybudowaniu obiektu mieszkańcy będą liczyć na: stabilne opłaty za ciepło i odpady, dywersyfikację źródeł ciepła i bezpieczeństwo energetyczne Stalowej Woli oraz ochronę lokalnego środowiska naturalnego.
Janusz Siek z Miejskiego Zakładu Komunalnego uspokajał mieszkańców, że instalacja jest ulokowana w bezpiecznej odległości od zabudowań, podczas gdy w innych miastach w Polsce i w Europie są one ulokowane w centrach miast (Wiedeń, Monte Carlo, Kopenhaga). Stalowowolski zakład miałby być ulokowany w sąsiedztwie sieci ciepłowniczej, zaś spalanie odpadów to w tym momencie najbardziej najtańsza możliwa energia do pozyskania. Ostatecznie, odbiorcą końcowym będą mieszkańcy Stalowej Woli, którzy nie tylko będą płacić taniej za odpady śmieciowe ale również i prąd potrzebny zasilania zakładów. - Na przestrzeni lat nośniki poszły w górę. Taka jest tendencja i tego się nie odwróci. Celowo zakład umieszczamy na strefie daleko od zabudowań, żeby państwa uspokoić - mówił Janusz Siek.
Obecnie Miejski Zakład Komunalny za odpady, których nie da się zagospodarować, a z których można pozyskać energię płaci odbiorcom, żeby się ich pozbyć. Są one wywożone do innych spalarni. - My płacimy a kto inny korzysta, bo produkuje ciepło. Szansa przed którą stajemy jest ogromna i grzechem byłoby z niej nie skorzystać - dodał. Wytwarzania energie będzie także służyła do zasilania oświetlenia ulic, do zasilania infrastruktury miejskiej spółce i ładowania autobusów elektrycznych.
W Europie jest już pół tysiąca spalarni, w Polsce 9 i będzie ich nadal przybywać. - Ciepło staje się produktem luksusowym. Ja wierzę, że ta inwestycja broni się ekonomicznie. Będzie nam wszystkim lepiej, bezpieczniej. Jako ludzkość produkujemy śmieci i mamy z tym problem. To, że wypychamy je kilka kilometrów dalej nie oznacza, że ratujemy klimat - powiedział Piotr Walczyk z Miejskiego Zakładu Komunalnego.
Mieszkańcy mieli wiele obaw co do szkodliwości instalacji i wpływu na środowisku, zwłaszcza w kontekście braku monitoringu nad zakładem i potencjalnej awarii: - W przypadku awarii instalacja przestaje pracować. Nie da się tego zrobić z godziny na godzinę. Nadzór daje kilka lub kilkanaście godzin na to, żeby piec wygasić. Zakład jest objęty bezpośrednią instalacją podlegającą pod Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, jest on ciągły bo tal mówią przepisy prawa. I co najważniejsze, właściciel, w tym przypadku Miejski Zakład Komunalny nie ma możliwości ingerencji w te zapisy - mówiła Anna Pałek-Kisała, ekspert do spraw ochrony środowiska.
MIESZKAŃCY: NIE CHODZI O SPALARNIĘ ALE O KLIMAT
Mieszkańcy, którzy przybyli na spotkanie zadawali pytania przedstawicielom MZK co do odległości instalacji od ich zabudowań, którędy będą jeździć transporty, czy będzie z zakłady śmierdzieć (NIE) oraz jakie profity będą mieć z tego tytułu?
Były prezes Miejskiego Zakładu Komunalnego w Stalowej Woli Mariusz Piasecki, wyraził poparcie dla powstającej inwestycji. Przypomniał, że tego typu instalacja była planowana jeszcze w roku 2012, poprzez wpisanie jej do na listę inwestycji strategicznych dla województwa podkarpackiego. - Miała być skończona w 2018 roku, gdy swoją działalność zakończy blok węglowy i tam miała być umiejscowiona, ze względu na infrastrukturę. To było i jest potrzebne - twierdzi Mariusz Piasecki.
Tak jak wypowiadali się na spotkaniu eksperci, 1/3 kosztu instalacji służy do oczyszczania spalin, nie śmierdzi, nie hałasuje i nie ma co porównywać tej technologii do obecnych zakładów pracy, jakie obecnie funkcjonują w strefie przemysłowej.
Stawka za śmieci, jaką mieszkańcy obecnie płacą zaśmieci, bez partycypacji miasta, jest jedną z najniższych w regionie. W regionie wynoszą one między 36 do 40 złotych.
- Budowa instalacji w Stalowej Woli to ostatni dzwonek, inaczej, zyskają inni. Jestem przekonany, że jeżeli robi to spółka MZK to będzie to zrobione dobrze. Jak to robią politycy, to będzie gorzej. Trzymam kciuki, żeby to zostało zrealizowane. Im więcej spalarnia zarobi, tym będzie dla nas taniej. W dodatku to będzie stanowić domknięcie gospodarki odpadami komunalnymi - stwierdza Mariusz Piasecki.
W przetargu na budowę Odzysku Energii z frakcji odpadów MZK założyło na realizację inwestycji 385 mln zł, z czego najtańsza wynosi 385,2 mln zł a najdroższa 515 mln zł. Twa analiza ofert.
Ale jak Szlezak wpuścił aluminium pod nos mieszkańcom oś. Hutnik to wam nie przeszkadza tak??!! Hipokryci jakich mało !!! A co do tych wszystkich wyborców PO wasz czas się kończy krętacze !! Ps. Gdzie się podziało 700mln z lasów państwowych popaprańce!!!??
Niedziela, 6 kwietnia 2025 r. godz. 11:47 ~mieszkam tutaj
To jest bardzo ważna sprawa dla mieszkańców i powinna odbyć się szeroka konsultacja z mieszkańcami na ten temat na samym początku takiego pomysłu. Dlaczego tego nie było? Dlaczego Tarnobrzeg nie chce takiej inwestycji nawet na terenach posiarkowych?
Oni chcą spalarnię tylko nie chcą aby budował im to prywaciarz z Austrii z zwozil śmieci z całej Europy do TBG.
00
Niedziela, 6 kwietnia 2025 r. godz. 12:20 ~Hos
Ta pisowska kasta nie liczy się z głosem mieszkańców.Dobrą lokalizacją była by górka rozwadowska gdzie mieszka włodarz miasta
00
Niedziela, 6 kwietnia 2025 r. godz. 09:57 ~jan
Jestem za taką spalarnia bo produkujemy coraz więcej śmieci .Byłem w Wiedniu w 2005 roku i tam w centrum taka spalarnia funkcjonuje i nie śmierdzi bo są specjalne filtry.Powtarzam nie śmierdzi.Po za tym to jest odzyskiwanie ciepła czyli ogrzewania dla centralnego i wody.Należy jak najszybciej zrealizować ten projekt a wróci się za parę lat Ale wiadomo najpierw za inwestować a potem czerpać korzyści.
To porównaj tą z Wiednia z naszą miejską i zobaczysz różnicę od ręki. Chodzi o parametry spalania. Spalarnia Spalarni nierówna
00
Niedziela, 6 kwietnia 2025 r. godz. 12:25 ~Jones
Może napiszesz jakie korzyści,chyba nie zdrowotne
00
Niedziela, 6 kwietnia 2025 r. godz. 09:53 ~emeryci
tylko po co kominy skoro nie dymi, a jak bez kominów nie zadziała to znaczy że coś wypuści w powietrze, właśnie o to chodzi że to promieniotwórczy pył który zadusi miasto emerytów
Po co te nerwy, MZB miało rozpocząć budowę oś.Leśnego w 2023 roku, jak pisze wyżej budowa spalarni miała zakończyć się w 2018, na Aqapark przetarg unieważniony w zasadzie nie wiadomo z jakiegoś powodu. Najlepiej wychodzi budowa piaskownic, chociaż też one będą bezużyteczne z uwagi na starzenie się mieszkańców. Inwestorów strategicznych poza dwoma jak nie było tak nie ma.Hektary lasu wycięte. Pomimo tego Pan prezydent i radni z PiS są zadowoleni i uśmiechnięci
Wymienisz te wszystkie światowe koncerny? Sony, Tesla, Intel, AMD, Airbus, NASA, BAYER Saudi Aramco, Samsung? To są te światowe firmy które chciały u nas zainwestować czy jakieś inne?
00
Niedziela, 6 kwietnia 2025 r. godz. 09:21 ~Ted Zgred
Cała opozycja się zebrała. Zablokowali wszystkie światowe koncerny które chciały tu inwestować a teraz się zabrały za spalarnie.
00
Niedziela, 6 kwietnia 2025 r. godz. 09:20 ~Pinokio
Jak zwykle robisz Brawo z siebie kasztana na zlecenie Nadbereźnego i podszywasz się pod inną osobę
X Ta strona korzysta z plików cookie w celu świadczenia usług i realizacji potrzeb użytkowników. Pliki te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki internetowej. Więcej w polityce prywatności.